Mr Men

Kiedy dziecko ma 5 lat, zaczyna obserwować świat z perspektywy „ja”, zastanawia się, co czuje. W jego głowie powstaje wiele pytań, czasem całkiem nietypowych, a rodzic ma nie lada zadanie – odpowiedzieć na nie. I tu polecam Wam zbiór opowiadań „Mr Men”, Rogera Hargreaves’a.

Serię „Mr Men” pokazała mi znajoma, która przeprowadziła się do UK ze swoją rodziną, a jej małe dziecię potrzebowało języka angielskiego, aby lepiej się zaaklimatyzować w nowych warunkach. Autor w książeczkach “Mr Men” doskonale ujmuje świat z perspektywy dziecka i pomoże Wam bardziej zrozumieć emocje, a dziecku– zrozumieć siebie i opanować treści czytane w języku angielskim. Korzyść obustronna – bez wątpienia.

Jestem dumną posiadaczką pełnego wydania „Mr. Men”. Jest to zbiór opowiadań o np. Panu Leniwym (Mr. Lazy),  który mieszka w „Sleepyland” (ang. Śpiąca Kraina), gdzie czas płynie wolno, nawet ptaki latają tak wolno, że czasem spadają z nieba. Mieszkańcy wstają po południu, a zanim wstaną z łóżek mija bardzo dużo czasu, hm, czas właściwie nie istnieje. Wyobraźcie sobie, że nikt nie spali tosta w tej krainie – bo jak, skoro wszystko odbywa się wolno. Pewnego dnia Mr. Lazy spotyka Mr. Busy (ang. Pan Zapracowany) i Mr. Bustle (ang. Pan Zabiegany), którzy mają mnóstwo zadań do zrobienia i poganiają Mr. Lazy, który jest zaskoczony, że nie wszyscy żyją tak, jak on. Niezła pigułka życia, prawda? Każde opowiadanie przedstawia inny aspekt życia, ludzi różnych od nas, świat takim, jakim jest naprawdę – różnorodny i pełen inności oraz niespodzianek. Jest w nim Mr. Funny (ang. Pan Zabawny), Mr. Snow (ang. Pan Śnieg), Mr. Clever (ang. Pan Mądrala), Mr. Brave (ang. Pan Bohater) czy Mr. Nobody (ang. Pan Nikt), który był, ale jakby go nie było – a przecież każdy jest kimś, prawda?

Cudowne są grafiki z kolorami podstawowymi, łatwe do odrysowania i do kreatywnej zabawy po czytaniu. Można także nabyć maskotki Mr Men, które będą przypominać dziecku o przygodach i przeczytanych treściach. Każdy znajdzie opowieść na dosłownie każdy nastrój, dzień i emocję.

Polecam „Mr. Men” dla rodziców i dzieci, nie tylko do poduszki, ale do nieustannego czytania i bawienia się angielskim – w sposób naturalny, oczywiście.

Małgorzata

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s