Co jest NAPRAWDĘ koszmarne w Karolku?

Chodzicie do biblioteki ze swoimi dziećmi?

My chodzimy, często – staramy się systematycznie oddawać książki i wymieniać na nowe. Nasza biblioteka jest cudna. Mała, niepozorna, pełna skarbów. Moje dziewczyny uwielbiają te wypady, mają  wolną rękę w wyborze książek.

Tak trafiłyśmy na Koszmarnego Karolka. Naprawdę KOSZMARNĄ książkę. Dlaczego koszmarną?

Koszmarny Karolek to krótkie opowiastki z życia Karolka i jego rodziny. Książek Franceska Simon napisała dwadzieścia, w Polsce wydało je wydawnictwo Znak Emotikon.

Dziewczynki wybrały dwie książki, od nich zaczęłyśmy i na nich skończymy. Przynajmniej w tym wieku, w którym są teraz…a mają lat sześć.

Karolek jest naprawdę koszmarny – jego przezwisko z tytułu książki jest adekwatne do jego zachowania. Karolek jest wredny, brzydko odnosi się do rodziców, do brata, do kolegów, zasadniczo do każdego, jeśli nie w zachowaniu, to w myślach. Każdy z bohaterów ma nadany przydomek. Mimo, że niektóre przydomki są całkiem sympatyczne, mają charakter prześmiewczy. Doskonały Damianek – tak doskonały, że aż znienawidzony, Mądra Misia – taka mądra, że głupia.

Karolek często wybucha złością, szybko się denerwuje, jest złośliwy i naprawdę bardzo sprytny. Chociaż na swoim sprycie daleko nie dochodzi, nie uczy się na błędach. Brnie w złe zachowanie i nie ma w nim żadnej refleksji. Karolek nie jest sympatycznym dzieckiem, nawet ja, z całą swoją empatią, nie polubiłam Karolka. A dziewczynki? Śmiały się. Te historie bawią dzieci, bo czy nie jest zabawne, gdy ktoś psoci? Sytuacji zabawnych w książce jest mnóstwo – autorce trzeba przyznać, że pisząc, wiedziała, co przyciągnie uwagę dzieci, co je rozśmieszy.

Ale! O ile jeszcze śmieszy pierwsze opowiadanie, to już każde kolejne nie jest śmieszne. Przesyt. Takie uczucie wzbiera po przeczytaniu czterech opowiadań, czyli po pierwszej książeczce.

karolek1

I teraz robi się poważnie. 

W tych historiach są jeszcze rodzice Karolka. A rodzice Karolka na wszystkie psoty reagują krzykiem, nie ma między nimi dialogu. Często są źli, nie słuchają swojego dziecka, ich rozmowy polegają na zakazach  i nakazach. Karolek dostaje karę, ale nie wie, za co – rodzice nie tłumaczą, ma karę wykonać i już! Dorośli nie mają czasu…

 

Czy czegoś Wam to nie przypomina? Chwila, zaraz…

Bach! Spadło na mnie.  Te książki są KOSZMARNE nie dlatego, że mają koszmarnego bohatera, a dlatego,że…mówią prawdę!

Książeczki z przygodami Koszmarnego Karolka powstały, by zwrócić uwagę na to, że zachowanie dzieci to reakcja na postawę dorosłych.  To my, dorośli, mówimy: „idź do swojego pokoju”, „nie mam czasu”, „nie teraz”, co ty zrobiłeś? – masz kare!” Nie słuchamy. Nie rozmawiamy. Zakrzykujemy.

Zwrócenie uwagi przez przerysowanie. Czytając książkę, w myślach mówiłam do siebie „o nie! ja tak nie chcę mówić do swoich córek, ci rodzice źle postępują”. Byłam zła na autorkę, miałam ochotę powiedzieć jej, by napisała wszystko raz jeszcze. Tłumaczyłam jednocześnie dziewczynkom, że takie zachowanie nie jest dobre, nawarstwia problemy, rodzi złość.

Szukając powodu, dla którego dałabym dziecku tę książkę do czytania, znalazłam artykuł. Polecam Wam go przeczytać, złapać luz do książeczek i podsunąć je dziecku (8+). Wy też je przeczytajcie i rozmawiajcie, rozmawiajcie, rozmawiajcie…

Ach, i czytajcie książki dzieciom!

http://www.newsweek.pl/kultura/wredny-bachor-karolek-uczy-czytac-newsweek-pl,artykuly,347187,1.html

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s