Miasteczko Perfect. Lubię to!

Kiedy sięgałam po tę książkę, nie spodziewałam się, że tak się zatracę w czytaniu! W końcu to książka dla dzieci… Najgorsze jednak było to, że czytałam ją z synem, więc nie mogłam potajemnie nadganiać akcji, musiałam cierpliwie czekać do następnej wspólnej „sesji”! A syn? Podczas czytania chował się pod kołdrę, wychodził, siadał,  ściskał mnie za rękę i z zamkniętymi oczami szeptał „Tylko nie to! Nie, nie, nie…”. 

Tak nam minął tydzień.

„Miasteczko Perfect” (Helena Duggan, wyd.Zielona Sowa) to książka niebezpieczna, może Was wciągnąć na dobre. Co więcej, to opowieść tajemnicza, miejscami straszna, przerażająca i pełna skrajnych emocji. Jeśli uda Wam się odłożyć książkę przed snem, wierzcie mi, wrócicie do niej w pierwszej wolnej chwili.

Skąd te emocje?

Helena Duggan napisała opowieść, której akcja osadzona jest w tajemniczym miasteczku i otoczona jest mroczną aurą. Wszystko na pozór wydaje się idealne, wszyscy żyją w zgodzie, pracują, uczą się, zawsze są mili, grzeczni i nie sprawiają problemów. Jedyną wadą tego miejsca miejsca jest to, że każdy mieszkaniec Perfect po chwili pobytu w miasteczku traci wzrok. Z tego powodu zatrudniono tatę Violet, który jest wybitnym chirurgiem-okulistą. Ma on pomóc w pokonaniu uciążliwej wady, sprawić, że ludzie nie będą już musieli nosić okularów. Violet widzi jednak w całej sprawie coś podejrzanego. Robi się jeszcze bardziej ostrożna, gdy mama zmienia się nie do poznania, tata niespodziewanie wyjeżdża, a ona sama traktowana jest jak ktoś chory, nieprzystający do społeczeństwa. Jakby tego było mało, Violet słyszy głosy… jest przekonana, że to nie tylko jej bujna wyobraźnia. Pewnego dnia spotyka Boy’a, chłopca innego niż wszyscy. Boy pokazuje jej inną, nieperfekcyjną stronę miasteczka. Wspólnie odkrywają, że Perfect to więcej niż tajemnica chorych oczu… To okropny spisek!

„Miasteczko Perfect” (oryg. A Place Called Perfect) to fantastyczna książka na lato. Pełna przygód, emocji i… wartości! Ma wszystko, czego chcemy uczyć dzieci. Znajdziecie tam dobro i zło, przyjaźń, miłość i odwagę, by o to wszystko walczyć! Violet niejednokrotnie musi ryzykować i podejmować trudne decyzje, musi walczyć w imię swojej rodziny, przyjaciół, wolności i prawdy.

Muszę się przyznać, jestem odrobinę naiwna – uwielbiam książki, które pozwalają mi wierzyć, że właśnie tak trzeba postępować, że są tacy ludzie, którzy pokonaliby wszelkie niebezpieczeństwa, gdyby znaleźli się w trudnej sytuacji. Chcę wierzyć, że dobrzy ludzie mogą pokonać wszystkie trudności i zmieniać świat na lepsze.

Boję się tylko jednej rzeczy. Helena Duggan zapowiedziała kolejną książkę, a w niej atak zombie. Lubię historie z zombie. Czy dobrzy ludzie mogą wygrać z zombie? Argh… Ratunku! 😉

Aga

 

 

Za możliwość poznania przygód Violet, jej rodziny i przyjaciół dziękujemy wydawnictwu Zielona Sowa. 🙂 

sowa 1

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s