Dobro i zło. Co to takiego?

Nie będzie przesadą, jeśli powiem, że kiedyś nie było książek filozoficznych dla dzieci (jeśli się mylę, dajcie znać). Nie pamiętam też, by za naszych czasów zadawanie pytań było szczególnie chwalone. Samodzielne myślenie nie należało do cech najwyższej potrzeby. Dorośli woleli dzieci grzeczne – posłuszne, nie zadające trudnych pytań (na które przecież jakoś trzeba odpowiedzieć), dzieci, które wiedziały „jak się zachować”, co najczęściej oznaczało siedzieć cicho i nie przeszkadzać dorosłym w ich dorosłym życiu. Były więc książki pouczające, książki z przestrogami, książki „układające” dzieci – wprost. I nie ma nic złego w książkach, które pokazują dzieciom wzory, ja uwielbiam dzieci mądre, kulturalne, odważę się nawet powiedzieć „ułożone”. Zostaje tylko kwestia ustalenia, co „ułożony” oznacza (może trzeba te wartości przedefiniować raz na jakiś czas?) i jak do tego dojść, bo w życiu nie wszystko i nie zawsze jest czarno-białe. Co wtedy?

Chciałam napisać, że z pomocą przyjdą książki z serii „Co to takiego?”, ale nie jestem przekonana, że każdemu taka książka pomoże. Chcę być z Wami uczciwa,  więc napiszę o niej dobrze, ponieważ uważam, że to wspaniała pozycja. Wiem jednak, że jest to książka nie dla każdego. Jeśli wychowujesz dziecko w duchu posłuszeństwa, realizujesz styl autorytarny, to nie sięgaj po tę książkę!

„Dobro i zło. Co to takiego?” (Oscar Brenifier, wyd.Zakamarki). Książka, której treść może przysporzyć Wam kłopotów, albowiem nie wyjaśni niczego! Jedyne, co w niej znajdziecie to zbiór pytań, sytuacji z życia, w których każdy człowiek musi podejmować decyzje, nierzadko trudne. To są dylematy, z którymi borykał lub wciąż boryka się każdy z nas. Bo czy zawsze należy słuchać rodziców (a co, jeśli nie mają racji?), czy wolno kraść (jeśli głodujesz?), czy trzeba pomagać innym (czy to rzeczywiście będzie pomoc?). To są pytania, z którymi przyjdzie Wam się zmierzyć.

Książka jest fantastycznie napisana – zadaje pytania, poddaje w wątpliwość, zmusza do myślenia i… budowania moralnego kręgosłupa. 

Myślę, że to propozycja dla tych, którzy szukają dróg, którymi mogą mądrze prowadzić swoje dziecko. Często na trudne pytania odpowiada religia, ale jeśli ktoś nie wychowuje dziecka w duchu wiary, musi znaleźć inne przesłanki i argumenty niż gniew boży. Wtedy „Dobro i zło” będzie dobrym punktem wyjścia do rozmowy o tym, kim jest człowiek i do czego potrzebne nam są zasady. 

Nasza książka ma wymiętą okładkę. Nie trudno się domyślić, dlaczego. 😉

Aga

Jedna myśl w temacie “Dobro i zło. Co to takiego?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s