Kostek, nie taki straszny duch.

Kostka poznaliśmy trochę w połowie historii. Tak się złożyło, że nie czytaliśmy pierwszej części. Chyba dlatego, że kiedy się pojawiła, Samuel był jeszcze za mały, żeby przez nią przebrnąć. Teraz jednak w nasze ręce trafiła druga część i… pochłonęła nas całkowicie!

„Kostek i ostatni cyrkowy tygrys” (Claire Barker, Ross Collins, wyd. Media Rodzina) to fantastyczna książka na deszczowe wieczory. Nie za wiele, może ze dwa, jeśli lubicie czytać. Wciągnie Was ta historia, ponieważ jest zabawna, trochę tajemnicza i lekka jednocześnie. Stron do przeczytania jest prawie trzysta, ale czcionka jest duża, a ilustracje pięknie uzupełniają treść. Będzie dużo radości!

„Kostek i ostatni tygrys” to dalsze losy ducha psa Kostka, jego właścicielki Dusi i całej Pechowej Woli wraz z garścią duchów innych pupili. Rodzice Dusi, lordostwo Pepperów postanawia otworzyć swój dom dla turystów, wpadają na fantastyczny pomysł, aby w ich rezydencji powstało muzeum nakryć głowy! Idea jest niepowtarzalna, tylko wykonanie, no cóż, wykonanie wymaga pomocy duchów. Dzięki pomysłowości Dusi i pracowitości pupili Pechowa Wola staje się jednak popularna. Tak popularna, że zgadza się do niej przyjechać światowej sławy cyrk! A w tym cyrku… Ach, przeczytajcie sami. Wiadomo, że należy spodziewać się tygrysa, ale jaka kryje się za tym historia…!

Bawcie się dobrze z Kostkiem, Dusią i tygrysem. Niech duch pupila zawsze będzie z Wami!

Aga

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s