„Hilda i troll”, czyli fajnie jest mieć lisa z rogami.

Komiks „Hilda i troll” (Luke Pearson, wyd. Centrala) ujął mnie okładką. Przed zakupem nie sprawdziłam, jak wygląda wnętrze, nie spytałam nikogo, co o nim myśli, choć gdzieś już zdążyłam zauważyć, że wszyscy go chwalą. Należę do osób, które lubią sprawdzić i mieć własne zdanie na interesujący je temat. A zatem… sprawdzam!

„Hilda i troll” to pięknie narysowany komiks. Luke Pearson został okrzyknięty wschodzącą gwiazdą i rozumiem, dlaczego. Jego kreska, dobór kolorów i umiejętność tworzenia klimatu opowieści są fantastyczne. Spodziewałam się po okładce historii trochę dzikiej, mrocznej, ale nie strasznej. Może nawet sympatycznej. Dostałam wszystko. Opowieść o Hildzie jest taka… naturo-magiczna. Oznacza to, że mamy do czynienia z czymś naturalnie magicznym jak stwory z legend, trolle, niespotykane w naszym (nowoczesnym?) świecie zwierzęta, a wszystko dopełnia wszechobecność tajemniczych sił natury – góry, lasy, kamienie – nigdy nie możesz być pewny, co się w nich i za nimi kryje. To nie jest magia człowieka, nie zobaczysz taniej sztuczki ani spektakularnego zniknięcia asystentki w pudle. Doświadczysz za to tajemnicy.

Fabuła. Hilda mieszka na skraju góry, pośród pól, strumyków i lasów (wiem to na pewno, bo komiks zaczyna się od pięknej mapy okolicy). Hilda, jak to dziecko wychowywane z dala od tłumów, może przechadzać się po okolicy bez strachu, spać w namiocie jedynie ze swoim pupilem i wychodzić na cały dzień rysować widoki. Hilda może marznąć, moknąć i bać się. Może też odnaleźć trolla. To spotkanie z trollem jest dosyć wyjątkowe, dlatego pozostawię je Wam do odkrycia i osobistego przeżycia.

Komiks zaskoczył mnie jedną rzeczą – prostą, a jednocześnie ciekawą historią. Nie ma tam dziesiątek zwrotów akcji, niesamowitych bohaterów i przewrotnych sytuacji. Ten komiks jest równowagą dla wszystkich naprawdę fantazyjnych, wypełnionych po brzegi akcją książek. Stawiam go na półce „wyjątkowe”. Hilda może też być idealną pozycją dla dzieci zaczynających czytać. Tekstu jest dokładnie tyle, żeby nadążyć za akcją. Bardzo mi to wszystko przypadło do gustu. I do serca.

Aga

2 myśli w temacie “„Hilda i troll”, czyli fajnie jest mieć lisa z rogami.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s