„Mam przyjaciela kosmonautę” i prawdziwa wyprawa do NASA.

„Mam przyjaciela kosmonautę” (Ralf Butschkow, wyd. Media Rodzina) to książeczka z serii „Mądra mysz”.

„Mądra mysz” to seria kwadratowych, edukacyjnych książeczek dla dzieci. Znajdziecie tam kilka publikacji o zawodach czy obyczajowe opowieści z życia dzieci. Osobiście bardzo lubię tę serię, bo jest przygotowana rzetelnie, treści uproszczone są odpowiednio do wieku dziecka, a jednocześnie nie wywracające rzeczywistości do góry nogami. Książki pomogą Wam w pokazywaniu świata, tłumaczeniu codziennych sytuacji, a także pomagają poszerzać zakres zainteresowań maluchów.

U nas czytane są z wielkim zainteresowaniem.

„Mam przyjaciela kosmonautę” to książka, która pojawiła się w naszym domu w idealnym momencie. Traf chciał, że kiedy przyszła do nas przesyłka z książkami, właśnie wróciliśmy z wyjazdu wakacyjnego. W tym roku, jako że mieszkamy w USA, polecieliśmy na Florydę, a tam do Centrum Lotów Kosmicznych NASA. Ta wyprawa była niesamowitą przygodą! Choć nie jest to centrum takie jak Disneyland, to jest w nim magia… magia odkrywania!

Kiedy po powrocie z wakacji  otworzyliśmy paczkę z książkami od wydawnictwa Media Rodzina, buzie nam się uśmiechnęły!

Ania i Paweł, bohaterowie książki „Mam przyjaciela kosmonautę” spotykają się z sąsiadem, który jest kosmonautą i pracuje w tym właśnie centrum, które nam udało się zwiedzić. Jurek, bo tak ma na imię przyjaciel, opowiada dzieciom o lotach kosmicznych, przygotowaniach do startu, nawet o historii wypraw poza naszą piękną Ziemię. Rysunki są bardzo dokładne i świetnie wyjaśniają, jak wyglądają promy kosmiczne, kapsuły pasażerskie, a nawet kombinezony podróżujących. Oprócz informacji jest też odrobina śmiechu – życie w kosmosie różni się bowiem od tego, które znamy na planecie z grawitacją. Latająca kawa czy łóżko pod sufitem rozbawią każde dziecko.

Nie każdy w wieku sześciu lat (albo w całym swoim życiu!) ma szansę zobaczyć na własne oczy Apollo XIII lub prom kosmiczny,  dlatego warto pokazywać dzieciom książki. Od tego często zaczynają się marzenia. Także (a może szczególnie?) te o lotach w nieznane. 😉

Aga

 

 

Za możliwość zapoznania się z książką dziękujemy wydawnictwu Media_rodzina

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s