#Zima / Przygody Tappiego z Szepczącego Lasu

Czy pamiętasz to uczucie z dzieciństwa, kiedy czytając książkę, zaprzyjaźniłaś /zaprzyjaźniłeś się z bohaterem? To zrozumienie, wspólne przeżywanie przygód, świat na wyłączność? A bohater książki był tam zawsze… tylko dla dla Ciebie!

Tappi takim przyjacielem stanie się dla Twojego dziecka. Będzie dużym, radosnym i życzliwym towarzyszem wieczornych wypraw… Uwierz, tak będzie.

„Przygody Tappiego z Szepczącego Lasu” (Marci Mortka, Ilustracje: Marta Kurczewska, wyd. Zielona Sowa) to książka, w której postawiono na atmosferę. Jest wesoło, życzliwie, zabawnie i serdecznie. Choć Tappi, jak wskazuje tytuł, przeżywa szereg przygód, spotyka na swojej drodze bardzo różne postaci, to przede wszystkim odnajduje przyjaciela i pomaga wielu ludziom i zwierzętom. Tappi to bardzo pozytywny wiking, którego interesuje świat i który, choć jest wielki i być może wygląda strasznie, to przede wszystkim niesie w tym swoim ogromnym ciele gigantyczne serce i tonę życzliwości.

Przygody Tappiego będą doskonałą rozrywką dla dzieci, które uwielbiają bohaterów trochę prawdziwych (w końcu wiking!), ale trochę wciąż poza granicami rzeczywistości. Takich, którzy mogą rozmawiać ze zwierzętami, a cała natura, która ich otacza, ma w sobie magiczną moc. Świat Tappiego to świat trolli, wróżek i magicznych mocy. Ale tylko takich, jakich możemy spodziewać się w świecie wikinga.

Podoba mi się język, jakim napisana jest ta książka. Właściwie chyba język przeważył na mojej ocenie. Gdyby była napisana inaczej, może nie pozostawiłaby takiego wrażenia. Ważne jest to, że to jest taki język miłości, jakim babcia opowiadałaby historię swoim wnukom albo jakim rodzice opowiadają bajki przed snem swoim maluchom. Nie ma słów nacechowanych negatywnie, agresywnych, są zdrobnienia (reniferek, zwierzątka, mamusia) i wiele czasowników, co sprawia, że treść jest dynamiczna. A dla dzieci to ważne. Nie opisy kupują uwagę dziecka, lecz akcja! Bardzo dobrze się to czyta. Polubiłam atmosferę, jaką niesie ze sobą ta książka. Brakowało mi ostatnio takiej historii dla ciut starszych dzieci, która byłaby wypełniona pozytywnymi emocjami, tak po prostu.

Ciężko jest mi jedynie wybrać kategorię wiekową małych Czytelników. Książka na pewno doskonale sprawdzi się dla przedszkolaków, myślę, że wciąż odnajdzie fanów wśród dzieci wczesnoszkolnych, aczkolwiek już nie wszystkich – jeśli dziecko jest bardziej poważne, lubi więcej akcji lub woli już książki bardziej rzeczywiste, ta będzie zbyt infantylna. Niemniej warto Tappiego poznać. To na pewno.

Udanych wędrówek!

Aga

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s