Pragniesz więcej magii i jeszcze więcej zwierząt!? Oto „Kostek i zagubiony koń”.

„Kostek i zagubiony koń” (Clare Barker, ilustracje: Ross Collins, wyd. Media Rodzina) to zdecydowanie książka dla tych, którzy wciąż wierzą w świat magiczny, serdeczny, w którym dobro zwycięża, a nawet najśmielsze pomysły można zrealizować w kilka dni!

Zapraszam do pokochania stada Pepperów. Szalonej rodzinki, która mieszka w miasteczku o niezbyt szczęśliwej nazwie Pechowa Wola, gdzieś na końcu świata, wśród spokojnych pól, stada duchów pupilów i miliona gwiazd. Bo tym razem, w tej książce, wszystko będzie toczyć się wokół gwiazd, właśnie.

Dusia Pepper wraz z przyjaciółmi poznaje zagubionego konia, właściwie należy od razu wpsomnieć, że jest to klacz o imieniu Luna. Ma to znaczenie, gdyż jest to pierwsza dziewcyzna-duch, która pojawia się wśród naszych bohaterów. A to wzbudza w nich całkiem nowe emocje, a nawet rozbudza uśpione dobre maniery! Obcowanie z pięknym i mądrym koniem to coś, co gromadzie niesfornych duchów na pewno dobrze zrobi.  A skąd pojawia sie Luna? Otóż klacz od lat poszukuje swojej utraconej właścicielki. Gdzieś na swojej drodze spotkała cyrk i tygrysa Radzia, któremu w ostatniej części pomogła swora Pepperów. Pasiasty przyjaciel opowiedział Lunie swoją historię i przekonał, że jeśli jest na świecie ktoś,kto może jej pomóc, to  na pewno są tomieszkańcy Pechowej Woli. I tak oto  Luna postanowiła zjawić się właście pod ch domem. 

Kiedy bohaterowie poznają tragiczną historię zagubionego konia, postanawiają zrobić wszystko, by mu pomóc. Odnajdują dawną właścicielkę (ach, ten internet!) i obmyślają plan, jak sprowadizć ją do ich posiadłości. Plan jest sprytny i ma wszelkie znamiona sukcesu. Niestety, w ostatniej chwili sprawy komplikują się i wszyscy bhaterowie muszą stanąć oko w oko z niebezpieczeństwem. Ostatecznie zwycięża przyjaźń, a domowa maruda – pajęczyca ponownie musi znosić szczęście mieszkańców.

To fabuła, z grubsza. Książka bowiem wypełniona jest po brzegi akcją, opowieściami z życia duchów oraz wyśmienitymi nawiązaniami do astronomii. Jak wspomniałam na wstępnie, cała historia toczy się i opowiedziana jest tak, jakby wszystko wiązało się z ciałami niebieskimi. Dusia odkrywa i fascynują ją nowe, galaktyczne światy, nowa bohaterka Luna jest cygańskim koniem,  jej rodzina miała na nazwisko Asstra (łac. astra – gwiazda), a jej właścicielka jest znamienitym astronomem. Nie brakuje żartów, zabawnych nakryć głowy (a jakże!) lorda Peppera oraz kosmicznie szalonych dań lady Pepper. 

Książka napisana jest w znany już nam z poprzednich książek sposób. Jest serdeczna, wypełniona empatią, pisana językiem pozytywnym, kulturalnym, właściwym dla grupy wiekowej, do której jest skierowana. Bardzo to w tej serii cenię. Książki o Kostku to dowód na to, że da się zabawić dzieci, wzbudzić w nich emocje bez uciekania się do tanich sztuczek. Lubię też to, że kończą się dobrze. To być może moja wada, ale jako dziewczyna wychowana na filmach Disney’a, czuję wielkie przywiązanie do optymistycznych zakończeń. Nie bez przyczyny wyrosłam na niepoprawną optymistkę… Więc jeśli chcesz, by Twoje dziecko przejawiało więcej optymizmu niż może pomieścić standardowy człowiek nieczytający książek, zaserwuj mu Kostka. Najlepiej w zestawie!

Ach, fani zwierząt wszelkich też będą zachwyceni. Koniarze, psiarze, kociarze i… cała reszta. Wszyscy, ale to wszyscy możecie przyczytać Kostka. Poważnie. 😉 

 

Aga

Inne książki o losach Kostka i rodziny Pepperów:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s