#święta / Psiego najlepszego – książka prawie dla dzieci…

Zastanawiam się, czy nie stworzyć na blogu nowej kategorię książek – JEDNAK NIE DLA DZIECI. Zdarza mi się bowiem sięgnąć po książkę, która znajduje się na półce dziecięcej lub jest wrzucona do tej kategorii na platformach czytelniczych, ale kiedy się jej przyjrzymy, to właściwie nie do końca wiadomo, do kogo jest skierowana. 

Tak jest w przypadku „Psiego najlepszego” (W.Bruce Cameron, wyd.Kobiece). Sięgnęłam po książkę, sugerując się sympatyczną mordką szczeniaczka z reniferowymi rogami.  Nie sprawdziłam, otworzyłam, zaczęłam czytać… zaraz, zaraz, co to za dramat? Prawie nieznajomy człowiek oddaje koledze pod opiekę psa, a właściwie ciężarną sukę. Bohater jest zupełnie w strzępach po rozstaniu z dziewczyną i nie potrafi ogarnąć własnego życia. Mężczyzna opiekuje się suczką, potem także szczeniakami, poznaje nową dziewczynę, trochę się miota, ale zasadniczo, pomimo zdań typu:

To była ostateczna broń wszystkich kobiet, nieprawdaż? W końcu zawsze mogły po prostu odejść.

wszystko kończy się dobrze. Mężczyzna zakochuje się, szczeniaki znajdują nowe domy, a suczka trafia w ręce dawnej właścicielki, bo okazuje się, że tak naprawdę była ukradziona. Cała romantyczno-dramatyczna akcja odbywa się w okolicy świąt, więc powiedzmy, że klimat jest, choćby przez wiele razy wypowiedziane słowa „wesołych świąt”, jednak nie wiem wciąż, do kogo skierowana jest ta książka. Poważnie. Okładka sugeruje, że dla trochę starszych dzieci, a treść jest zupełnie dorosła, chociaż opisana językiem, który mogą czytać nastolatkowie… Tyle, że bohaterów nastolatków tam nie ma, więc nie wiem, czy będzie to dla nich interesujące. Wątpliwa sprawa. 

Być może będzie to dobra książka dla ludzi, którzy lubią nieskomplikowane historie, romanse z dobrym zakończeniem? Trochę jak kino familijne albo romase z happy endem. Ja właściwie kino familijne całkiem lubię, psy kocham miłością bezgraniczną, a zatem mogę uznać, że książka jest ok. Niech to będzie jakaś zachęta… bo na pewno jest w świecie ktoś, kto tę książkę pokocha całym sercem. Na pewno.

Aga

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s