Kot w stanie czystym. – Książka nie dla dzieci.

„Kot w stanie czystym” (Terry Pratchett, ilustracje: Gray Jolliffe, wyd. Prószyński i S-ka) to klasyka dla fanówk książek nieoczywistych, „must read” dla wielbicieli kotów., pierwsza pozycja na półce u fanów Pratchetta. Taka jest prawda.

Sięgnęłam po tę książkę, choć czytałam ją kilka… może kilkanaście lat temu. Teraz przewijała mi się na czytniku, nie dawała spokoju, miauczała wręcz o ponowne zainteresowanie. Wróciłam do niej sprawdzić, czy ja dobrze pamiętam, że to niezupełnie jest lektura dla dzieci…. No nie jest.

Książka ta pojawia się kategorii dla dzieci, chyba dlatego, że tak wygląda. Na pierwszy rzut oka jest tak infantylnie nieszkodliwa, ma sympatyczne ilustracje, a do tego jest  zabawna. Zaręczam jednak, że nie jest to książka dla dzieci. Dla młodzieży raczej. Choćby ze względu na rozdział o seksie i obrazku, na którym Prawdziwy kocur opowiada o bezpiecznym seksie, trzymając w łapce zużytą prezerwatywę. A zatem najpierw trzeba wiedzieć, co ma na myśli, co trzyma w ręku, ażeby móc uznać treść przekazu za zabawną. Plus język. Pojawiają się tam takie słowa jak: frajer, durny czy drań. Niby nic strasznego, ale wciąż będę się trzymać zdania, że to nie jest tekst dla malucha.

Niemniej Pratchett to Pratchett, jego albo się kocha albo nie rozumie. Ja jestem raczej w tej pierwszej kategorii, dlatego muszę powiedzieć, że „Kot w stanie czystym” to zasadniczo książka fantastyczna, bystra, dowcipna, napisana lekkim, typowym dla tego autora językiem. To zbiór informacji, anegdot i wyjaśnień dotyczących życia, rodziajów i zachowań kotów. Dowiecie się z niej przede wszystkim, czym się różni kot prawdziwy od nieprawdziwego, co koty jedzą, w co się bawią i jak najlepiej nazwać swojego pupila…

W praktyce jednak najbardziej popularne imiona Prawdziwych kotów są całkiem długie i brzmią mniej więcej „Aarghwynochastądtydraniu”, „MamocośOKROPNEGOsiedzipodłóżkiem” i „Noiniepowinieneśtusiedzieć”.

 

Dowiecie się też, dlaczego z kotem nie da się dogadać i nie da się go wytresować. Tu przeproszę posiadaczy i fanów kotów, którzy jednak w jakiś sposób z kotami się porozumiewają, ale jak wiaodmo – to i tak kwestia tego, że to kot wytresował Was, ażebyście odczytywali, kiedy tenże kot chce być karmiony, a kiedy głaskany. Nie odwrotnie.

„Kot w stanie czystym” to soczysta, zabawna książeczka. Taka kwintesencja dobrej książki rozrywkowej – krótka, treściwa i na temat.

Wrzucam do kategorii 12+, ale tak naprawdę to od Was, drodzy rodzice, zależy, kiedy podsuniecie ją swoim pociechom. A jeśli będziecie zwlekać z byt długo, najpewniej zrobi to ktoś inny…

Aga

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s