Babcocha to baba Jaga, czerwony kapturek i dobra wróżka w jednym!

„Babcocha” to książka niezrównanej Justyny Bednarek (wyd.Poradnia K).

Pamiętacie niesamowite przygody skarpetek? Pisałyśmy o tych książkach TU.

Kiedy dowiedziałam się, że autorka wydała kolejną książkę, nie mogłam obok niej przejść obojętnie! Widziałam, że córki będą zachwycone! Mamina intuicja mnie nie zawiodła. Kolejny raz usiadłyśmy do książki  Justyny Bednarek z wielkim apetytem.

O czym jest Babcocha? Ot, pewnego dnia w naprawdę małej wiosce Grajdołek, gdzie każdy każdego zna, pojawia się nowa osoba i to nie byle jaka! Najprawdziwsza  czarownica! Babcocha przybywa w dość nietypowy sposób – nie przylatuje na miotle, jak to zwykle bywa w przypadku czarownic, ona przybywa na wielkiej gradowej chmurze! Kiedy ląduje, wszyscy wiedzą, że oto do ich wsi przybyła czarownica! I co teraz?

W książce znajdują się 54 jednostronicowe opowiadania (54 opowiadania = 54 przygody!). Każde jest kontynuacją poprzedniego. Krótkie treści dobrze przykuwają uwagę młodego słuchacza. Są także wystarczająco proste, by początkujące dziecko zechciało zmierzyć się z tekstem samodzielnie.

W każdej z tych przygód odkrywamy Grajdołek i jego mieszkańców i dowiadujemy się prawdy o sobie, i o innych. Justyna Bednarek przez Babcochę  niezauważalnie przemyca wartości, w które my, rodzice, bardzo chcemy wyposażyć nasze dzieci. Nie ma „trucia”, moralizowania, autorka pozwala samodzielnie ocenić postępowanie bohaterów. Robi to w taki sposób, że małe dzieci rzeczywiście są w stanie zrozumieć sens przekazu. Moje córki kiwały z uznaniem głowami, kiedy Babcocha czarami przywoływała innych do porządku. Babcosze wszystko przychodzi z łatwością, jest pewna swojego postępowania i wartości, którymi się kieruje. Z drugiej strony jest totalnie magiczna! To właśnie to połączenie sprawia, że książka wciąga! A Babcocha uczy! Uczy, że do zwierząt trzeba odnosić się z szacunkiem. Chcielibyście usłyszeć, co mają do powiedzenia zwierzęta? Jeden pan dostał srogą nauczkę, kiedy nadepnął psu na ogon, kolejny został kupiony przez konia na targu ludzi i tak dowiedział się, że warto być dobrym dla zwierząt. Uczy, że trzeba dbać o przyrodę. Uczy, że nie warto być chytrym czyimś kosztem, bo to się zwróci się przeciwko nam. Prawda zaś może ułatwić życie i rozwiązać wiele problemów. Jednak najważniejszą lekcją jest lekcja miłości – Babcocha uczy, że trzeba kochać bliskich i pomagać im.

Kolejnym mocnym punktem tej książki są ilustracje. Interpretacja tekstu jest idealna. Kolory żywe, intensywne, oddające charakter Babcochy i jej energię życia. Naprawdę dobrze zilustrowane teksty pobudzają fantazję i zatrzymują na dłużej.

Najlepszą rekomendacją dla tej książki są słowa mojej córki: „Mamo kupimy drugą część?”

Nie zdradzę Wam nic więcej, sami musicie sięgnąć po te książkę.

babcocha(6)babcocha(5)babcocha(4)babcocha(3)babcocha(2)babcocha(1)

5/5

Lu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s