Ćsiii… Ściśle tajne!

Lubię książki, które coś we mnie poruszają. Właściwie nieważne jest, czy mnie wzruszają, bawią, czy wprawiają w zadumę. Ważniejsze jest to, jak są napisane i czy ich przesłanie, a czasem zwyczajnie myśl przewodnia trafia w moje serce (szczególnie, gdy czytamy wieczorem, pod kocykiem, do snu…).

„Ściśle tajne” (Paweł Beręsewicz, ilustracje: Maciej Szymanowicz, wyd. Literatura) trafiła w sam środeczek. Spodziewałam się miałkiej, krótkiej książki trochę o niczym. A ona mnie zaskoczyła! Czym? Swoją delikatnością, z jaką mówi o tematach trudnych. „Ściśle tajne” to książka krótka, składająca się zaledwie z dwóch opowiadań poruszających tematy pozornie dalekie – koniec i początek życia, za to napisana z taktem, wyczuciem i humorem.

W pierwszym, tytułowym opowiadaniu obserwujemy relację chłopca z dziadkiem. Staruszek w piękny sposób mówi o śmierci, a właściwie o życiu po śmierci, które wkrótce stanie się jego udziałem. Chłopiec z dziadkiem uczestniczą w tajnej misji, próbują odczytać zakodowaną informację od babci, która już jest w poza cielesnym świecie. Wnuczek uczy się zauważać i odczytywać sygnały, które według instrukcji dziadka są wyraźną informacją zza światów. Kiedy przed kolejnym Świętem Zmarłych odchodzi dziadek, chłopiec wie, gdzie szukać informacji od niego…

Druga historia to odwrotność pierwszej. Tym razem chłopiec czeka na narodziny swojego rodzeństwa. Myśl o tym, że jest się w brzuchu i nic się nie wie, nawet tego, że akurat się jest na wycieczce w Paryżu, prześladuje chłopca. Postanawia więc zadbać o edukację młodszego rodzeństwa od pierwszych chwil – codziennie czyta bajkę o misiach do brzucha mamy. Po narodzinach przychodzi jednak czas na test…

Nasz bohater zostaje postawiony w dwóch skrajnych, trudnych sytuacjach. W obu odnajduje się bardzo dobrze, reaguje odrobinę zabawnie, ale rozważnie.  Chłopiec jest cudownie… dziecięcy. Mówiąc to, mam na myśli niewinny, ufny i zupełnie szczery. Taki chłopiec książkowy, nierealny, ale bardzo nam wszystkim potrzebny – choćby po to, byśmy tych prostych i cennych cech mieli się od kogo uczyć. Nie jest to może książka rozrywkowa, detektywistyczna, śmieszna do rozpuku, ale ma coś innego bardziej cennego – wiarę, że historia uszyta na bazie dobra i serdeczności też się przyjmie. I się przyjmuje!

„Ściśle tajne” to prosta, prawdziwie urocza książka. Powinien przeczytać ją każdy, ponieważ w każdej  rodzinie pojawią się wcześniej lub później narodziny i śmierć. A te tematy trzeba z dziećmi przegadać. Zawsze.

Polecam ciepło. Z taką iskierką na sercu, jeśli potraficie to sobie wyobrazić… 😉

 

4,8/5

Aga

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s