Już jest! Imaginarium cz. II – Ogród Leonarda

Ach! Jak ja czekałam na tę książkę! Druga część historii o niesamowitym świecie wynalazków o wdzięcznej nazwie Imaginarium i przygodach dwójki przyjaciół to jest coś, na co warto poświęcić kilka godzin życia. Tak, tak i jeszcze raz tak! 

O początku tej historii pisałam tu => Wyobraźcie to sobie. Imaginarium. Jeśli jeszcze nie mieliście szansy zajrzeć, zapraszam. Dziś kilka słów o kontynuacji.

Pierwsza część „Imaginarium” kończy się w dziwnym punkcie, w takim zwrotnym wydawałoby się momencie historii. Przygoda urywa się i zostajemy z niedosytem (ja wiem, że to specjalnie…) wiedzy, z poczuciem, że teraz nasi bohaterowie pozostają w niebezpieczeństwie i zupełnie nie wiadomo, co dalej. To przeczucie pozostanie z Wami aż do dnia, kiedy sięgnięcie po część drugą, czyli „Ogród Leonarda” (Agnieszka Stelmaszyk, wyd. Zielona Sowa).  Tam, uwaga… akcja się zagęszcza! Przez całkiem długi fragment nie dowiadujemy się wciąż, kto jest wrogiem, a kto sprzymierzeńcem Marianny i Miłosza. Dzieciaki przeżywają kolejne przygody i próbują zrozumieć, co tak naprawdę dzieje się wokół nich, a jednocześnie walczą o utrzymanie komunikacji między światami: Imaginarium i ich tzw. światem zewnętrznym. Sprawa jest trudna, miejscami sytuacja jest dramatyczna, a ich położenie nie daje zbyt wielkich nadziei na pozytywne zakończenie. Zagadka toczy się kilkutorowo i dopiero pod koniec odsłaniają się jej karty. Zakończenie jest zgrabne, eleganckie i zostawia pole manewru na część trzecią (!).

Właściwie wszystko mi się w tej książce podoba. Jest akcja, jest tajemnica, niebezpieczeństwo i wiele pozytywnych emocji. Bohaterka, niesforna Marianna wciąż jest sobą – nie ustaje w byciu postacią oryginalną i niezwykłą. Lubię to, że dzieciaki rządzą w tej książce i choć muszą mierzyć się z dorosłymi, wcale intelektualnie od nich nie odstają. Podobają mi się wyzwania, jakie są przed nimi stawiane, podoba mi się język, jakim się posługują i uwielbiam silny kult kreatywności, który jest jednym z ważnych motywów przewodnich tej książki. W tym świecie ceni się, hołubi bohaterów zdolnych, kreatywnych, niepokornych.  To jest coś, czego trzeba dzieciom – charakterystyczni, pozytywni bohaterowie, którzy nie wstydzą się mieć hobby, którzy walczą o swoje przekonania i doceniają prace utalentowanych rówieśników, a także mają szacunek do prac swoich idoli. To jest dobre i chcę tego więcej!

A zatem czytajcie drogie dzieci i rodzice. Niech dobra książka idzie w świat! Polecam i Wy tez polecajcie! 🙂

4,5/5

Aga

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s