#StareKsiążki O dziewczynce, która chciała ocalić książki!

Nie zawsze książki są oczywiste. Niektóre są łatwe, nad innymi trzeba się zastanowić. Zakładając z Agą tego bloga, marzyłyśmy o tym, żeby pokazywać świat książek dziecięcych, które niosą z sobą przekaz, są piękne, i nie piszę tu o ilustracjach, chociaż w przypadku książek dla młodszych dzieci ilustracja odgrywa ogromną rolę!

Sięgając po tę pozycję (która skusiła mnie tytułem), spodziewałam się czegoś innego. Myślałam, że będzie to kolejna przygoda bliska mojemu sercu. Jako wielbicielka książek, zawsze szkoda mi tych, które ludzie wyrzucają. W moim domu każda ma swoje miejsce.

O dziewczynce, która chciała ocalić książki (Klaus Hageru, ilustracje: Lisa Aisat,wydawnictwo: Czarna Owca)

Tytuł jest trochę przewrotny, bo tak naprawdę nie chodzi o książki, a o małą dziewczynkę, która boi się dorastać. Książki są tu pobocznym tematem i trochę żałuję, że ich ratowanie kończy się tak szybko, że nie jest dopowiedziane i wytłumaczone małemu czytelnikowi. Owszem, daje rodzicom pretekst do dalszej rozmowy, jednak niedosyt tematyczny pozostaje.

Książka jest trochę mroczna, zabarwiona odrobiną smutku. Bohaterka, mała dziewczynka, która uwielbia książki, czuje się dość osamotniona. Anna boi się dorastania, boi się tego, co związane z dorastaniem, boi się śmierci! Chociaż jest młoda – nie ma jeszcze dziesięciu lat, już myśli o tak poważnych sprawach. Największą jej pasją są książki, a przyjacielem pani bibliotekarka. Jednak ten wątek gdzieś się rozmywa, my dorośli jesteśmy w stanie zrozumieć przekaz, dzieci już nie do końca.

Lubię w niej jednak coś innego – stylistykę, w jakiej napisana jest ta historia.  Zdania są krótkie, proste, nie ma dygresji. Pozwala to małemu odbiorcy skupić się na treści. To wielka sztuka, której będę się pewnie uczyć przez całe życie. W kilku zdaniach zawrzeć najważniejsze informacje, opowiedzieć książkę w tak prostych słowach. Brawo. Często szukam takich książek.

Treść – muszę odsłonić przed Wami odrobinę tej historii,  żeby Was zachęcić do kupienia tej pozycji, prawda? 

Anna próbuje ratować książki z biblioteki, których nikt nie czyta, nikt nie wypożycza. Wreszcie trafia na taką, która intryguje ja do tego stopnia, że jest w stanie zrobić wszystko, żeby odnaleźć jej autora, bo książka nie ma zakończenia. Szuka w całym mieście, w poszukiwania angażuje całą szkołę, całą społeczność ze swojego miasteczka, wreszcie poszukiwaniami zajmują się nawet gazety, telewizja i ludzie w internecie. W końcu odnajduje autora i poznaje zakończenie książki. Jednak to zakończenie nie jest napisane przez autora. Tym zakończeniem jest  sama Anna. Jednocześnie, poszukiwania pozwalają jej na pokonanie lęku związanego z dorastaniem i śmiercią. Zaciekawiłam?

To jeszcze trzeba wspomnieć o ilustracjach! To one budują klimat i łagodzą smutek tej książki. Bardzo ciekawe połączenie, które często spotykam u mojej ulubionej ilustratorki Emilii Dziubak. Postaci są realistyczne, chociaż nie pozbawione kreski bajkowej, i utrzymane są w pięknej intensywnej palecie. Jeden z moich ulubionych rysunków to ten,  kiedy Anna ratując książki od zagłady, przeczytała ich tyle, że nie ma już miejsca w głowie na kolejne postacie i przygody. Ten budzi mój największy zachwyt. Może dlatego, że czasem ja też czuję się dokładnie tak…? Miękkie pociągnięcia pędzla, barwy odzwierciadlające treść książki,  można tu także znaleźć nadzieję – czai się w każdym obrazku i czeka, by wyjawić się w całej okazałości! Takie obrazki zachwycają, zatrzymujemy się na nich, by chłonąć jak najwięcej i nie przegapić żądnego szczegółu!

Koniecznie sięgnijcie po tę książkę, ponieważ posiada ona wspaniały dar zatrzymywania czasu –  daje nam chwilę do zastanowienia się nad sensem przemijania.

4,5/5

Lu!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s