Król kruków – dorosła książka dla młodzieży?

Od bardzo dawna pałam ogromną sympatią do ptaków, które wśród ludzi raczej  budzą odrazę lub strach. Od kiedy byłam nastolatką, lubię kruki. To niezwykle mądre i ciekawe ptaki – jedne z tych, które łączą się w pary na całe życie, wyjątkowe, gdyż potrafią używać narzędzi, bawić się jak dzieci i komunikować się z człowiekiem. Kruki to moja pasja – był taki czas, że czytałam wszystko, co było z nimi związane – legendy, wierzenia, książki, w których odgrywały jakąkolwiek rolę. Było tego niemało.

Kiedy podczas jednej z audycji radiowych wspomniałam o tym mojej młodszej koleżance Oliwce, ta niewiele myśląc rzuciła, że ma dla mnie książkę, po czym jeszcze tego samego dnia mi ją przyniosła. A skoro już przyniosła mi książkę, w której najpewniej kruk jest, bo tak wskazuje okładka i tytuł – wyjścia nie miałam. Przeczytałam.

Zacznę od tego, że książka „Król kruków” (Maggie Stiefvater) to zdecydowanie książka dla trochę już starszej młodzieży. Myślę, że to literatura dla licealistów. Fabuła opiera się na tajemnicy, zdecydowanie kręci się wokół umierania i życia po śmierci. Bohaterką jest nastolatka, która jest córką wróżki, pochodzi z rodziny, w której każda kobieta ma nadprzyrodzona moc i ona sama także ją posiada. Blue jest jednak wyjątkowa – nie posiada ani daru przewidywania przyszłości ani nie widzi zmarłych, ona tylko (lub aż) wzmacnia moce towarzyszących jej mediów. Pewnego dnia dziewczyna dowiaduje się, że jeden z nastolatków z jej miasteczka wkrótce umrze… Przepowiednia jednak nie jest zbyt precyzyjna, a Blue zupełnie niepostrzeżenie angażuje się w znajomość z grupą nastolatków, którzy z nieznanego powodu z wielką determinacją szukają tajemniczych linii mocy oraz legendarnego Króla Kruków – Glendowera. Sytuacja oczywiście się komplikuje, gdy w grę zaczynają wchodzić uczucia, przywiązanie i próby wpłynięcia na los…

Książka rozwija się dosyć długo, zajęło mi trochę czasu, zanim przekonałam się, że w ogóle chcę ją przeczytać do końca. Jestem jednak tego rodzaju czytelnikiem, który jak już zacznie książkę, to brnie do końca w nadziei, że finał uratuje nawet najgorszy początek. Nie chcę przez to powiedzieć, że książka jest zła, ale nie należy ona do tych, które zachęcają i trzymają w napięciu. Nie podoba mi się w niej także język – nie jest to styl młodzieżowy, a nie jest to też ostatecznie książka dla dorosłych. Jest poprawnie, ale nic ponadto.  A zatem wychodzi na to, że to taka książka dla nie wiadomo kogo. Nie podobają mi się bohaterowie, bo choć są zarysowani w sposób łatwy do wyobrażenia, to jednak są w pewnym sensie nijacy, ciężko się z nimi identyfikować.  To, że chłopcy chodzą do elitarnej szkoły, w zasadzie niewiele wnosi, te motywy są niewykorzystane, jak źle użyte rekwizyty w spektaklu.A do tego główna bohaterka zupełnie nie zapada w pamięć… Choć zapewne taka właśnie miała być – zwyczajna dziewczyna z niezwyczajną mocą. Niemniej ja wolę bohaterki, które wnoszą coś w moje życie, lubię się z nimi w pewnym sensie przyjaźnić. Blue jest dziewczyną, która mnie nie intryguje. A szkoda.

Podsumowując – język tak sobie, bohaterowie też średnio, zostaje fabuła. Historia jest zbudowana dosyć klasycznie, rozwija się powoli, z czasem odkrywamy kolejne karty tajemnicy, akcja się zagęszcza, aż dochodzimy do niespodzianki i rozwiązania akcji. Zasadniczo w porządku i poprawnie, a nawet przyznam, że trochę mnie po połowie wciągnęło i nawet się zaangażowałam. Co więcej – na końcu poczułam się nawet zaskoczona. A zatem ostatecznie uznaję, że dla fanów książek o fabule mrocznej, zahaczającej o tematy życia po śmierci i rozmów z duchami, najpewniej się spodoba. Mnie ta książka znudziła, niestety.

Daję „Królowi kruków”… całkiem solidne

3/5

Można przeczytać, niektórych ucieszy, jest poprawna, ale żałuję, że nie mogę dopisać jej do listy moich ulubionych pozycji o krukach.

Aga

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s