„Mama’s Belly” na dobre końce i jeszcze lepsze początki.

Dziś był nasz ostatni dzień w Kalifornii. Przyszedł czas pożegnać to piękne miejsce i wrócić w nasze śnieżne, podlaskie progi. Być może niektórym wyda się to dziwne, ale nawet w miejscu, gdzie prawie cały rok świeci słońce, można zatęsknić do domu. A zatem po roku - pakujemy książki i lecimy do Polski! Ach, chwila, jeszcze … Czytaj dalej „Mama’s Belly” na dobre końce i jeszcze lepsze początki.